Bez kategorii, diy, metamorfozy, wnętrza

metamorfoza jadalni

Od dawna już chciałam pokazać Wam tę metamorfozę, jednak połączenie macierzyństwa i studiowanie nie pozostawia zbyt wiele wolnego czasu. Ale koniec studiów się zbliża, a ja wiąże z tym nadzieje, że nadrobię wszystkie zaległe projekty, którymi chcę się z Wami podzielić. W związku z tym, że chwilowo pomieszkujemy u moich rodziców i mamy ograniczoną przestrzeń dla siebie, nie mam możliwości wstawienia biurka i zrobienia przytulnego kącika do pracy to takim miejscem stała się dla mnie jadalnia. Niestety była ciemna, nijaka i od dawna mnie przytłaczała.

Mama też nie była z niej zadowolona, ale nie mogła zmotywować się do zmian. I w sumie nie planowałyśmy zmieniać aż tyle. Początkowo był pomysł na zmianę oświetlenia, ale ten żyrandol, który wybrałyśmy nie pasował do reszty jadalni. Trzeba więc było zmienić całą resztę 😀 uwielbiam kiedy jedna mała zmiana pociąga za sobą cały szereg następnych. Mam na myśli oczywiście te pozytywne zmiany. W pierwszej kolejności wzięłam się za malowanie mebli.

Niestety malowanie z dzieckiem w domu jest utrudnione i wymaga minimalizowania robót, ale i tak nowe życie komody i witryny uważam za udane. Gałki kupiłyśmy w ‚zara home’.

thumb_IMG_4226_1024

Przed malowaniem odkręciłam gałki, drzwiczki, wyjęłam półki, szybki i wyczyściłam papierem ściernym wszystkie powierzchnie. Następnie odpyliłam, przetarłam ściereczką i wzięłam się za malowanie wałkiem gąbkowym. Farby użyłam białej pastelowej do drewna firmy COLORIT w kolorze śnieżnej bieli.

thumb_IMG_4289_1024

Używałam jej juz wcześniej do malowania skrzynek na zabawki u Tosi w pokoju i dlatego też się na nią ponownie zdecydowałam. Malowałam  te meble jeszcze zimą, więc dużym atutem farby było to, że nie śmierdzi i nie musiałam malować przy otwartych oknach. Jak już meble były pomalowane to stół i krzesła nie pasowały… Ale te już były zbyt słabej jakości żeby bawić się w malowanie, więc kupiliśmy nowe. Później jeszcze firanka, zasłonki, zegar, ramki na zdjęcia i oto jest – jadalnia po szybkiej metamorfozie.

thumb_IMG_0003_1024thumb_IMG_0029_1024thumb_IMG_0018_1024 2thumb_IMG_0020_1024thumb_IMG_0027_1024thumb_IMG_0032_1024

farba – COLORIT do drewna – kolor śnieżna biel

stół, krzesła, zegar – IKEA

ramki na zdjęcia – nanunana, sklep wszystko po 5 zł

gałki do mebli – ZARA HOME

żyrandol – LEROY MERLIN

Firanki, zasłony – szyte na zamówienie w pobliskim sklepie

przed i po jadalnia

Jeśli Wam się podoba, to zostawcie proszę komentarz po postem. Zachęcam tez do polubienia mojego fanpagu na FB, dzięki czemu będziecie na bieżąco z tym co u mnie słychać i kiedy pojawią się nowe posty.

9 thoughts on “metamorfoza jadalni”

  1. Pingback: 3 urodziny Tosi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s