5 sposobów na jesienne świeczniki

Cześć!

ostatnio już pisałam, że kocham jesień, te dni kiedy świeci słońce i jest taka prawdziwa ‚polska złota jesień’, kiedy można wyjść na spacer po parku, zbierać liście i cieszyć się ciepełkiem jakie daje słońce, ale są też te dni, gdy słońca nie ma, wieje wiatr, pada deszcz, jest buro i ponuro. Wtedy trzeba sobie umilić atmosferę w domu i siedzenie pod kocykiem, a nic nie tworzy lepiej nastroju niż świeczki 🙂 Pokazywałam jak można je zrobić samemu tutaj: klik!. Jeśli jednak nie macie materiałów do robienia świeczek, albo po prostu nie chcecie tego robić, ale chcecie coś więcej niż zwykłe świeczki to wykorzystajcie zwykłe świeczki do podgrzewaczy, szklanki po nutelli lub te zwykłe z ikei, słoiki, butelki a do przyozdobienia to co macie w domu, czyli koronki, tasiemki, sznureczki i co najważniejsze, znajdźcie ozdoby podczas spacerów w te piękne dni, których ostatnio mamy tak mało:)

5-sposobow-na-atelier-rzeczy-ladnych

Pierwsza opcja to szklanka, zwykła prosta, bawełniana koronka, taśma dwustronna i suszki. W pasmanteriach można kupić teraz bawełnianą koronkę już z taśmą, ale jest bardzo droga, widziałam też taką w KIKu i była dużo tańsza niż w pasmanterii, ale chyba w dalszym ciągu bardziej opłaca się kupić dowolną koronkę, czy inną tasiemkę i taśmę 🙂

galazki-i-koronka-na-stole

swiecznik-z-galazkami-z-boku

swiecznik-z-galazkami-i-koronkoa

swiecznik-z-galazkami

swieczka-w-swieczniku-z-galazkami

 

Drugi wariant to podobny zestaw, lecz zamiast szklanki użyłam słoika, a zamiast suszonych kwiatów – liście. Mój słoik kupiłam w pepco, chyba za 2,99.

 

szklanka-lisc-i-koronka

 

swiecznik-z-lisciem-z-gory

sloik-z-lisciem

swiecznik-z-lisciem

Trzecia opcja to znowu szklanka, tym razem po nutelli i Flamaster do szkła, folii, metalu. Moje najnowsze odkrycie. Nazywa się Pearl Marker, kosztuje 20 zł z gorszem i do złudzenia przypomina mi farby do malowania po szkle jakimi malowałam w dzieciństwie, z tą różnicą, że jest w formie flamastra, więc jest wygodniejszy w użyciu. Myślę, że świetnie się sprawdzi bliżej świąt, do ozdabiania bombek, okien, czy prezentów. Zanim zaczniemy malowanie na szklance proponuję poszkicować sobie na kartce i dopiero zdecydować się na konkretny wzór. Ja zdecydowałam się na kolor złoty, pasuje mi do koloru liści, ale kupując go myślałam już właśnie o świętach i złotych dodatkach 🙂 Co warto wiedzieć, to to, że jak coś się nam nie uda to łatwo można od razu zetrzeć, ale trzeba działać od razu, bo farba dość szybko schnie.

szklanka-i-flamaster

pomalowana-szkanka

swiecznik-pomalowany-z-cieniem

Czwarta propozycja to  szklane butelki, które trzymałam już od wakacji. Kawa była pyszna, a butelki tak urocze, że nie potrafiłam ich wyrzucić. Zwykłe białe świeczki i znowu koronki i suszki. Prawda, że koronki pasują do wszystkiego ? 😉

butelka-koronka-swieczka

Najpierw nakleiłam na butelkę pasek taśmy, na to koronkę, później poniżej koronki znowu taśmę, na nią koronkę i jeszcze raz to samo. Tak, że powstały mi trzy warstwy nachodzących na siebie pasm.

 

butelka-z-tasma-klejaca

butelka-w-koronce

butelka-z-koronka-i-tasma

Świeczkę owinęłam koronką, bo była chudsza niż szyjka butelki. W ten sposób dobrze siedzi.

 

butelka-ubrana-w-koronke

Powtykałam w koronkę suszki i gotowe.

0607

 

09

 

palace-sie-swieczki

 

zapalone-swieczki

 

Piąta możliwość to idealnie pasujący jesienią lampion z dyni, znany Wam już z zeszłego tygodnia i tego postu klik! Wystarczy dynia, nóż i najtańsze świeczki.

 

dynia-w-kropki-podswietlona

 

Jak podobają Wam się moje wariacje na temat świeczników? Lubicie? czy wolicie gotowce ze sklepu? Napiszcie mi o tym koniecznie w komentarzu!

 

Jeśli chcesz być na bieżąco polub mój fanpage na facebooku klik! oraz profil na instagramie klik!. Dodatkowo zobaczycie tam to, czego na blogu nie ma! 

 

 

 

 

Pozdrawiam, Joanna Król

 

 

 

Wszystkie prace oraz zdjęcia opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa (chyba, że podpis pod zdjęciem wskazuje inaczej). Zabraniam ich kopiowania oraz wykorzystywania bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.

5 sposobów na dekorację z dyni

Dzień dobry!

w tym tygodniu postanowiłam się poprawić i oto jest w ten sobotni poranek post z dynią w roli głównej. Nie wiem jak Wy, ale ja kocham jesień. Kolorowe liście, poranną mgłę, wiatr we włosach i zaczerwienione policzki. Lubię spacery w ciepłe jesienne dni, ale i siedzieć pod kocem i jeść pieczone jabłko w te dni, gdy jest pochmurno i pada. Lubię ciepłe skarpety i grube swetry. Gorącą kąpiel w wannie i herbatę z miodem. Koloru pomarańczowego jako takiego nie lubię, ale dynia już dawno skradła moje serce i jesienią często po nią sięgam.

 

5 sposobów na.jpg

Jednak moja natura, nie pozwala mi obrać dyni ze skóry, i wyrzucić ich od razu do kosza, tylko zawsze dynię wydrążam i robię z niej ozdobę do domu. Najlepsze dynie u mnie w mieście trafiają się na targu, w soboty mam pomocnika do zakupów, więc razem wybieramy dynie, a później w domu wspólnie drążymy, pestki prażymy, gotujemy zupę krem, a z pozostałości tworzymy za każdym razem coś innego.

 

tosia-z-dynia

Jako pierwszy zrobiłyśmy lampion. Najpierw wycięłam otwory w kształcie kół u góry i dołu dyni, następnie wyjęłam wszystkie pestki wraz z miękkim miąższem, a później zaczęłam drążyć.

dynia-z-wbitym-nozem

 

dynia-z-reka-tosi

dynia-z-nozem-do-wycinania-ogryzkow

Znacie nóż do wycinania ogryzków z jabłek? Jak dla mnie nim najwygodniej wydrąża sie dynię i tak samo wygodnie wycina dziurki 🙂

dynia-w-kropki

 

dynia-w-kropki-podswietlona

 

Ci z Was, którzy śledzą mnie na fb to drugą wersję znajdą doskonale. Mianowicie wrzos w dyni. Dynię wydrążyłam i posłużyła jako osłonka na doniczkę. Czyż efekt nie jest uroczy?

dynia-i-wrzos

 

uag29p9btxanoh3nhedtw_thumb_328a

 

• Trzecia opcja to znowu lampion. Miała być standardowa haloweenowa twarz, ale Tosia chciała kota, więc jest kot. Też części z Was znany z fb. Najpierw na już wydrążonej dyni kota narysowałam ołówkiem, później wzięłam się za wycinanie nożykiem kuchennym. Bałam się, że mi nie wyjdzie, ale jest całkiem całkiem 😉 

szkic-kota-na-dyni

 

dynia-z-wycietym-kotem

 

dynia-z-wycietym-kotem-podswietlona

 

14813723_10208520515902809_696983138_n

 

14813701_10208520516662828_1730634705_n

 

Czas na nie drążone dynie i patisony. Ostatnio mam małą obsesję na punkcie malowania farbami kredowymi. Niektórzy śmieją się ze mnie, że wszystko bym przemalowała. Pomalowałam, więc i dynie. Oczywiście farbami Annie Sloan. Użyłam koloru Abusson Blue i Egg shell blue oraz miedziane płatki i klej do metalu. Tę dynię i małe patisony postanowiłam pomalować na gładko, tylko nadać im moje ulubione kolory i zrobić jesienną dekorację.

malowana-dynia-granatowa

 

dynia-i-patisony

 

dynia-granatowa-z-kasztanami

 

granatowy-patison-malowany

 

dynia-z-miedzianym-wykonczeniem

Ostatnia opcja to również malowane dynie.  Tym razem użyłam farby Annie Sloan w kolorze pure, oraz zwykłej akrylowej w kolorze czarnym. Na wesoło i do nowoczesnych wnętrz lub pokoju dziecięcego 😉 Białą farbą musiałam w przeciwieństwie do poprzedniej wersji pomalować dwukrotnie, w celu dobrego krycia. Po wyschnięciu znowu naszkicowałam ołówkiem wzór i pomalowałam cienkim pędzelkiem. I gotowe! Można również przygotować sobie szablon, drukując i wycinając wzór. Dla mnie szybciej było zrobić to ręcznie, ale wiem, że nie wszyscy by sobie dobrze poradzili z odręcznym rysunkiem na kulistej dyni, dlatego polecam szablony! 🙂

biale-malowane-dynie

 

dynie-ze-szkicami

 

dynie-biale-z-wasem-i-ustami

 

dynie-biale-na-czarno-rozowym-tle

 

Lubicie dekoracje z dyni w okresie jesiennym? Która opcja przypadła Wam najbardziej do gustu i podjęłybyście się wykonania? 🙂

 

 

Pozdrawiam, Joanna Król

 

 

 

 

Jeśli chcesz być na bieżąco polub mój fanpage na facebooku klik! oraz profil na instagramie klik!. Dodatkowo zobaczycie tam to, czego na blogu nie ma! 

 

 

 

 

 

Wszystkie prace oraz zdjęcia opublikowane na tym blogu są mojego autorstwa (chyba, że podpis pod zdjęciem wskazuje inaczej). Zabraniam ich kopiowania oraz wykorzystywania bez mojej wiedzy i pisemnej zgody.